wtorek, 15 maja 2012
Oj oj oj - w czasie majowego weekendu dostałam wyróżnienia i aż mi wstyd, bo tak naprawdę - ostatnio nic nie robię - w sensie robótkowym oczywiście:) nawet mam wrażenie, że wiara niektórych ludzi we mnie jest ostatnio większa niż moja własna:) ale to chyba dobrze:)
ale obiecuję poprawę:) dziś np chciałam zrobić fotki swoich kolejnych kwiatów na działce - ale pada:( więc fotki nie ukażą piękna tak do końca mam zamiar jednak dziś zabrać się za małą ceramiczną doniczkę...może....
Wyróżnienia dostałam od Ani i Oli Dziękuję bardzo kochane! Z powodu jednak sporej ilości nagrodzonych już blogów - proszę, niech wyróżnieniem częstują się osoby, których blogi są u mnie w zakładkach. Sie panie częstują;) * * * Od czasu do czasu narzekamy też sobie na usługi poczty - niestety, ostatnio dowiedziałam się, że paczka wysłana do mnie została okradziona - bo tak to trzeba nazwać i pusta wróciła do nadawcy! Najgorsze jest to, że ktoś włożył serce w przygotowanie niespodzianki, poświecił swój czas i mało tego, że zawartość zginęła - poczta nic nie robi sobie z reklamacji.... szok! pozdrawiam:)
niedziela, 13 maja 2012
Podczas weekendu majowego towarzyszyła nam często muzyka góralska i wpadła mi w ucho jedna piosenka zespołu "Baciary" a w zasadzie jej fragment:
Żyje się raz, spróbuj więc sam jak najlepiej wykorzystać ten czas, a wiec kochaj ile się da, bo żyje się raz"
pozdrawiam
piątek, 11 maja 2012
Bardzo dziękuję za miłe wpisy - tak, odpoczęłam bardzo i być może, że z kimś mijałam się pod Tatrami, ale na tyle ludzi....trudno wszystkich dostrzec; następnym razem zrobimy listę, kto wyjeżdża tam gdzie ja:) i będzie wiadomo kogo szukać:) Mam dużo pomysłów, ale na razie mój wolny po pracy czas pochłania działka, gdzie wszystko rwie się do życia i kwitnienia kwitnąca aronia kuklik pełnik moja lawenda wysiana z nasion - teraz już posadzona na lawendowym polu:) różanecznik gotowy do kwitnienia truskawka Fotki robiłam wczoraj w bardzo słoneczny dzień, więc może są trochę przytłumione słońcem kolory ale tak naprawdę są bardzo soczyste. pozdrawiam:):):)
wtorek, 08 maja 2012
Długi majowy weekend mamy już za sobą i pora rzucić się w wir pracy i codziennych zajęć:) Pogoda była piękna, towarzystwo super, oscypki zjedzone, zyntyca wypita, wypoczynek czynny - więc wszystkiego w sam raz:) Akumulatorki naładowane ciepłem i energią... Podróż minęła szybko i bezpiecznie - więc wszystko gra;) a po powrocie - pełne zaskoczenie: wszystko piękne zielone, soczystą zielenią, kwitną bzy, irysy i inne kwiaty i krzewy, wszystko bardzo podrosło, pąki zamieniły się w soczyste liście i jest cudnie:) a teraz kilka fotek wspomnień z wyjazdu panorama Tatr - widok z Gubałówki widok na Giewont nieodłączny element gór - owce sama natura - zawilec oj - już bym tam wróciła:) pozdrawiam i dziękuję za wyróżnienia - o których następnym razem i za odwiedziny:)
piątek, 27 kwietnia 2012
Wiosna w pełni - wszystko dookoła szybko się zazieleniło a nawet rozkwita - w oczach! Wiosenno - letnią pogodę wyczuwa się także na necie - chyba wszyscy cieszą się słońcem i pogodą - bo raptownie spadły liczby odwiedzin:) U mnie dziś wpis na zielono, bo w takim właśnie kolorze zrobiłam biżu dla siebie - miała już dziś swój debiut:) oto moje małe krążki
Zielony to kolor wiosny i nadziei:) Jeden z moich ulubionych:) Pozdrawiam weekendowo i słonecznie!
czwartek, 26 kwietnia 2012
Niedawno robiłam biżuterię w róże, teraz wzięcie mają zestawy pomarańczowe:) pierwszy znalazł właścicielkę i jest w stolicy:) drugi jest mój:) teraz powstał trzeci - na fotce razem z moim, dlatego napisałam podwójne... wyjaśniłam, żeby nikt nie pomyślał, że widzi podwójnie;)
a to zapowiedź już czegoś nowego co robię... tym razem odcienie zieleni... pozdrawiam słonecznie:)
niedziela, 22 kwietnia 2012
To tytuł książki, którą bardzo szybko pochłonęłam i serdecznie polecam! Treść - to opowieść ojca, którego dziecko przeszło operację wycięcia wyrostka i niby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że 3 letni chłopiec opowiada nagle zadziwiające rzeczy - jak wygląda Jezus, jak wygląda niebo, kogo tam spotkał.... zadziwia wszystkich, ale to co mówi - musiał zobaczyć, czyli tam być... tylko kiedy, jeśli w czasie operacji nie było żadnych komplikacji? Bardzo lekko napisana powieść, która uchyla nam rąbka tajemnicy, że podobno - w niebie wszyscy są zdrowi, szczęśliwi i młodzi - bez względu na to w jakim wieku i w jakich okolicznościach odeszli... i jeszcze coś - w niebie można spotkać krewnych, którzy urodzą się dużo dużo po nas...
serdecznie polecam!!!! |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
KONTAKT
MOJE INNE ROBÓTKI
MOJE OBRAZKI
MOJE POSZUKIWANIA
MOJE STRONY
MÓJ ALBUM PRAC
TU ROBIĘ ZAKUPY
TU ZAGLĄDAM
Tagi
|