Lubię tworzyć..., tym bardziej, jeśli komuś to co robię się podoba: Jeśli podoba Ci się to co robię i chcesz coś takiego mieć - napisz do mnie, na pewno się dogadamy:
niedziela, 29 lipca 2012

Generalnie to nie lubię się chwalić - wolę, gdy robią to inni, doceniając to co wiem i umiem, ale dziś wyjątkowo będę się chwalić, bo jestem dumna...

...z powodu storczyka,

a wiecie, że lubię kwiaty:)

*

Dzięki temu, że mam bloga, pewne rzeczy mogę kontrolować, np wpisy na różne tematy i tak okazało się, że 31 grudnia 2010 roku zrobiłam wpis, w którym pokazywałam storczyka, który wypuścił nowe sadzonki, czyli kiejki. Sadzonki zostały przeze mnie przesadzone do oddzielnych doniczek i czekałam....

Czekałam aż do wczoraj, kiedy to mój mały storczyk wyhodowany w całości przeze mnie zakwitł!!!!

Yupii!!!

kilka dni temu miał jeszcze pączki, ale skoro czekałam tyle czasu...to czekałam dalej:)

wczoraj pojawił się pierwszy duży biały kwiat z żółtym środkiem - dokładnie taki jak na storczyku "matce"

jak widać, po prawej stronie jest pękający pąk...

i dziś są dwa kwiaty:)

Kwiaty są duże i silne, myślę więc, że storczyk ma się dobrze!

***

Sadzonek było łącznie cztery, z czego trzy powędrowały do koleżanek - jedna nie przetrwała upadku z wysokości, ale dwie kolejne mają się dobrze, bo wypuszczają nowe liście.

Skoro więc u mnie sadzonkowy storczyk zakwitł...

Beatko i Agnieszko - teraz czekam na Wasze kwiaty!!!!

pozdrawiam cieplutko!!!!

21:38, malgorzata-p17 , Z parapetu
Link Komentarze (11) »
czwartek, 26 lipca 2012

Bardzo lubię lato ze względu na przetwory - naprawdę to lubię, pod warunkiem, że nic innego nie wisi mi nad głową i mogę się spokojnie zająć warzeniem, odmierzaniem, pasteryzowaniem itp.

Lubię też zioła i mam malutki ziołowy zakątek, gdzie szaleje mięta, dla koloru i spokoju jest lawenda i melisa, z czasem będzie bazylia, majeranek...

 

Miętę zrywam w zależności od potrzeby i dodaję do herbaty, drinka, deseru a nadmiar mięty suszę na herbatkę zimową, którą bardzo lubi moja Córka.

W związku z tym rok temu przygotowałam słoiczek na miętę - fotka dla przypomnienia...

słoiczek jest mały i nie mieści zbyt dużo zapasów, więc postanowiłam zrobić 2 razy większy - przydadzą się obydwa...

słoiczek ozdobiłam bardzo skromnie, za to pobawiłam się z transferem do przenoszenia napisów:)

podkład to papier ryżowy w kolorze ecru

na bokach są po obydwu stronach bukiety ziół - tu odbiła się lampa ale widać na fotce wyżej

pod napisem - żeby każdy wiedział, co kryje zawartość - mięta w donicy:)

Wkrótce powstanie kolejny słoiczek - tym razem na suszoną natkę pietruszki:)

Tymczasem polecam - trzymając się miętowej tematyki - napój miętowy - prosty w przygotowaniu i bardzo potrzebny na upalne dni:)

Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny - te dłuższe i krótsze:)

pozdrawiam:)

 

08:30, malgorzata-p17 , Decoupage
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 23 lipca 2012

"Lawendowe pole rośnie wokół nas..."

takie są słowa jednej z piosenek a u mnie nie będzie piosenki, lawenda za to tak i to moja własna osobiście wyhodowana od nasionka na moim niby lawendowym polu (poletku) rosnąca:)

to mój lawendowy skrawek - te malutkie sadzonki to tegoroczne

starsze kępki - trzyletnie - kwitną obficie - rok temu kwitły 3 razy!

tegoroczne sadzonki też zaczynają kwitnąć:):):) i ładnie się przyjęły:)

Lawenda ma piękny zapach i wiele zastosowań - piłam herbatę z lawendą, można piec ciastka lawendowe, wykorzystać lawendę do robienia kosmetyków, np pilingu - na to wszystko przyjdzie czas - na razie tradycyjnie suszę lawendę w bukiecikach i jako wypełnienie poduszek zapachowych do szafy;

W tym roku spróbowałam zrobić lawendową pałeczkę zapachową i jak na pierwszy raz chyba nie wyszła źle, ale każda następna będzie jeszcze lepsza...podobno ćwiczenie czyni mistrzem:)

najtrudniej jest zacząć...i wyszło jak wyszło - to widać

teraz lawendowa pałeczka rozsiewa bardzo delikatny uspokajający zapach lawendy:)

pora na kolejne zbiory:)

pozdrawiam lawendowo i dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny!

fajnie, że jesteście!!!

07:56, malgorzata-p17 , PRZYRODA
Link Komentarze (11) »
wtorek, 17 lipca 2012

Jak to jest, że jak się pojawiają maluchy to prawie hurtem, a jak nie ma to nie ma:)

Znów jest spore zainteresowanie aniołkami, na szczęście rozłożone w czasie:)

Tym razem powstał aniołek dla Wiktorka:)

jak na "męską" wersję przystało - jest w niebieskościach...

tu początek robótki...

tu już wersja prawie...

brakowało mi czegoś, więc aniołek pędzi za motylkiem:)

a tu efekt finalny...oprawiony...

Z tego co mi wiadomo, aniołek podoba się i jedzie do Lublina:)

* * *

Robiłam już kiedyś podobnego, ale w rączce trzymał lokomotywę...

dla przypomnienia...

Haftowałam go rok temu? a tak się wydawało niedawno:):):)

Niech strzegą swoich podopiecznych:)

pozdrawiam anielsko i wszystkim dziękuję za odwiedziny i komentarze!

16:16, malgorzata-p17 , DLA DZIECI
Link Komentarze (6) »
niedziela, 15 lipca 2012

Szukam wzorów aniołka dla maleństwa, bo znów będzie kilka do zrobienia a chciałabym coś innego wydziergać:)

może być coś podobnego do tego

lub taki

będę wdzięczna za pomoc:)

pozdrawiam

10:42, malgorzata-p17 , POSZUKIWANE...
Link Dodaj komentarz »

Dziś będzie o kwiatach, bo trochę ich kwitnie - szczególnie storczyki, ale nie tylko...

oto moja storczykowa kolekcja, będę je podpisywać kolorami

"zielonkawy"

"brudny różowy"

"jasny różowy"

Dziś rano zauważyłam, że kwitnie kaktus mamilaria:)

Tyle w domu, na działce też coś niecoś kwitnie, chociaż przez wiatr, trudno to uchwycić

tu powojnik

i na koniec mój tytułowy "wybryk natury":)

Bo jak inaczej nazwać kwiat a raczej dwa, które zazwyczaj - według mądrych książek i wiedzy wujka google - kwitną bardzo wczesną wiosną:)

a teraz jak wszem i wobec wiadomo - lato podobno mamy, nie wczesną wiosnę

a moje wybryki natury to hiacynty

tu w całej krasie

:)

pozdrawiam weekendowo:)

10:01, malgorzata-p17 , Z parapetu
Link Komentarze (4) »
czwartek, 12 lipca 2012

...tak na razie mijają mi dni:)

Lato to bowiem sezon przetworów, ledwo ogarnięte wiśnie a już sezon ogórkowy:)

wydrukowane etykietki gotowe do naklejenia

i już gotowe słoiki

a w międzyczasie...

suszę miętę na zdrową herbatę

oraz natkę pietruszki - żeby była do zimowego menu

* * *

Przy okazji przetworów często słyszę "nie opłaca się! po co to robić jak można kupić?"

Pokusiłam się więc o podsumowanie kosztów przygotowania dżemu wiśniowego:)

Liczyłam porcję z jakiej ja robiłam dżem, przy założeniu, że owoce trzeba kupić i wychodzi tak:

6 kg wiśni po 4 zł za kg = 24 zł

2 kg cukru po 3,87 za kg = 7,74 zł

4 cukry żelujące po 1,99 zł= 7,96 zł

razem daje: 39,70 zł

Ponieważ mi z tej porcji wyszło 19 słoiczków, cena jednego wynosi 2,08 zł. Najtańszy dżem wiśniowy jaki znalazłam w sklepie o takiej same pojemności kosztuje 3,20 zł za słoiczek.

Oczywiście nie liczę godzin drylowania, mycia i gotowania dżemu oraz zużytego czasu i gazu.

Jeśli zaś owoce ma się swoje????

Odpowiedź jest prosta:)

Ja nie wdaję się w podobne dyskusje - czy warto i po co, po pierwsze to lubię, po drugie - do sklepu po słoik dżemu muszę jechać do sklepu a ze spiżarni biorę wtedy, kiedy mam na to ochotę:)

Z dzieciństwa też pamiętam zapach smażonego dżemu i pięknie zastawioną na zimę spiżarnię:)

No i ten smak i zapach - bezcenne:)

pozdrawiam wiśniowo:)

08:11, malgorzata-p17 , RÓŻNE
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2
Zakładki:
GALRACH - BIŻUTERIA
KONTAKT
MOJE INNE ROBÓTKI
MOJE OBRAZKI
MOJE POSZUKIWANIA
MOJE STRONY
MÓJ ALBUM PRAC
TU ROBIĘ ZAKUPY
TU ZAGLĄDAM
Tagi

Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła VI Zjazd Twórczo Zakręconych w Ustroniu - Coricamo Baner do strony Coricamo: Coricamo - sklep z materiałami do rękodzieła Baner Zjazdu Twórczo Zakręconych: VI Zjazd Twórczo Zakręconych w Ustroniu - Coricamo Baner konkursu blogowego: II edycja konkursu na najbardziej Twórczo Zakręcony Blog - Coricamo Marzycielska Poczta.
Dodatki na bloga
<